< Back

Czy zabezpieczania są niezbędne?

Jeśli nie chcemy aby nasza kolonia uciekła i zamieszkała w jakimś kwiatku albo po prostu zagięła, to zabezpieczenia są jak najbardziej wskazane. Stosowane zabezpieczenia są bezpieczne dla samych mrówek a mrówkolubom pozwalają utrzymać kolonię w miejscu dla niej przeznaczonym.

Jak zabezpieczyć się przed ucieczką mrówek?

Można stosować fosę, wazelinę (choć w nią chyba nikt już nie wierzy :P), olej mineralny, talk z alkoholem bądź szczelnie przykryć formikarium. Zachęcam do przeczytania jednego z artykułów, w którym to zostały opisane różne rodzaje zabezpieczeń, a także wymienione ich plusy i minusy. Warto także samemu popróbować i najlepiej jest stosować zawsze więcej niż jedno zabezpieczenie. Zawsze należy jednak pamiętać, że każde zabezpieczenie zostanie dogłębnie zbadane i przetestowane przez mrówki.

Jaki zestaw zabezpieczeń daje największą skuteczność?

Jednym z najlepszych połączeń jest talkohol (lub olej)+fosa (najlepiej wewnętrzna)+zamykana pokrywa. Oczywiście nasuwa się pytanie po co dwa pierwsze zabezpieczenia skoro zamykamy i tak całość szczelnie pokrywą. Otóż w momencie, gdy chcemy zrobić coś wewnątrz formikarium, np. podać pokarm czy posprzątać, to czasem może się zdarzyć, że kilka robotnic niepostrzeżenie opuści formi. Dlatego zastosowanie fosy wewnętrznej załatwia tę sprawę. Jednak zdarza się, i to nawet często, że mrówki sprytnie wykorzystują napięcie powierzchniowe wody i ostatecznie uda im się fosę sforsować. Tutaj przydaje się talkohol, któym smarujemy ścianki dookoła fosy. Talk połączony z alkoholem jest dla wielu gatunków ciężki do sforsowania. Można uznać, że wygraliśmy bitwę z uciekinierami…ale talk jest całkowicie nieskuteczny dla np. Tetramorium caespitum czy też Lasius niger. Warto zaznaczyć, że miedzy innymi dla tych dwóch gatunków (jeszcze kilka się podobnych do nich znajdzie) nie ma skutecznych zabezpieczeń. No może poza zamykaną pokrywą, ale jak tylko ją odchylimy to od razu wiele robotnic będzie chciało „zwiedzić” nasz pokój. Osobiście zauważyłem że dość skuteczną metodą, choć nietrwałą, jest olej jadalny. Smaruję nim brzegi formikarium (tak samo jak talkiem) i na jakiś czas (ok. 1-2 tyg.) to wystarcza. Ale gdy tylko olej nieco podeschnie i nie będzie już tak obrzydliwie tłusty nie będzie stanowić dla mrówek prawie żadnej przeszkody i bez wahania spróbują ją sforsować. Warto samemu popróbować różne kombinacje i dostosować je do własnego formikarium i przede wszystkim do możliwości hodowanego gatunku :). Polecam artykuł Zabezpieczenia – wazelina/talk/fluon/fosa – plusy i minusy.

Czy mrówki nie wyjdą przez wilgotną gąbkę?

Szansa, że mrówki przegryzą się do gąbki oczywiście istnieje. Można się przed tym zabezpieczyć stosując dookoła gąbki np. siateczkę, której mrówki nie przegryzą, można też zamiast gąbki zastosować jakiś chłonny materiał o zwartej strukturze, którego mrówki nie będą w stanie sforsować?

Jak sporządzić talkohol?

Do sporządzenia talkoholu potrzebujemy:

Pojemnika do mieszania-ja używam strzykawki w której mieszam cienkim drucikiem i wstrząsam.
Talku. Większość zasypek oferowanych w aptekach nadaje się.
Alkoholu. Można używać spirytusu, denaturatu, rozpuszczalnika itp. Musi on spełniać jedną zasadę-szybko odparować.

Gdy już mamy wszystkie składniki po prostu mieszamy talk z alkoholem (dolewajmy alkoholu stopniowo, a gdy dolejemy za dużo, zostawmy do odparowania) i (jak zwykł mawiać Pascal) voila, gotowe.

Czy talkohol może być niebezpieczny dla mrówek?

Jeżeli oprócz talkoholem chcemy zabezpieczyć arenę także przykrywką to należy pamiętać, że po posmarowaniu talkoholem ścianek wybiegu należy pozostawić go przez kilka godzin otwartym aby alkohol mógł odparować, inaczej mrówki mogą się nim zatruć.

Jak stosować smar teflonowy?

Smar teflonowy (fluon, PTFE) jest najczęściej sprzedawany w aerozolu. Normalnie jest on stosowany do smarowania precyzyjnych mechanizmów, gdzie zapobiega tarciu zużywając się znacznie wolniej niż smary konwencjonalne. Jest on wymieszany ze śmierdzącym rozpuszczalnikiem organicznym (benzyną po prostu), dlatego rozpylanie mieszaniny bezpośrednio na szybkę nie jest dobrym pomysłem – ryzykujemy zanieczyszczenie trującą benzyną środowiska mrówek, a poza tym nie potrzebujemy wcale takiej ilości. Zamiast tego należy siknąć niewielką ilością mieszaniny na jakąś szmatkę lub kawałek waty, a następnie po prostu przetrzeć nią górną część szybki. Tu nie chodzi o ilość, nie jest tak, że im więcej, tym lepiej. Trzeba to jednak zrobić dokładnie, bo jak zostawimy choć milimetr nieposmarowanego szkła, mrówki na pewno znajdą tę „dziurę” i wykorzystają do wędrówek. Szczególnie uważnie trzeba to zrobić w narożnikach. Rozpuszczalnik powinien ulotnić się w kilka minut – takie jest jego zadanie – i pozostawić cienką warstwę czystego smaru. Smar sam w sobie jest przezroczysty, bezwonny i nieszkodliwy dla zdrowia, tak dla mrówek, jak i dla domowników innych gatunków. Tak samo jak talk, sprawia, że ściana staje się zbyt śliska, aby mrówki mogły na nią włazić.