< Back

Czy ucieczki mrówek mogą być groźne?

 

Zacznijmy od sposobu reprodukcji mrówek. Uskrzydlone płodne formy-królowe(samice) i trutnie(samce) wylatują w czasie tzw. rójki na lot godowy podczas którego królowa kopuluje z kilkoma samcami z innego gniazda, aby pomieszać geny. Tak więc potrzeba dwóch gniazd aby mrówki się rozmnażały. Kiedy królowa wypełni spermatekę (zbiornik na spermę) zlatuje na ziemię, odłamuje sobie skrzydła, wykopuje norkę i zakłada gniazdo. W tym czasie większość królowych nic nie je i żyje z trawienia mięśni skrzydeł, a także innych zapasów pokarmowych. Królowa składa jajka. Po jakimś czasie wykluwają się robotnice i kolejne robotnice, a po tych robotnicach kolejne i kolejne a po tych kolejnych kolejne i kolejne itd. Robotnice są bezpłodne czyli jeśli ucieknie nam ich nawet 10 000 to po prostu wymrą. Aby w naszym domu została założona kolonia musiałaby uciec królowa. Dodatkowym czynnikiem działającym na naszą korzyść jest wilgotność. Mrówki potrzebują dużej wilgotności, tak wiec bez wilgotnej kryjówki (doniczki kwiata, szczeliny za płytkami w łazience itp.) szybko zdechną. No i jeszcze jedno-muszą mieć pożywienie. W większości przypadków to nie problem (kuchnia i te sprawy), ale w dużym domu mogą sobie nie poradzić i wymrzeć z tego powodu.

Inną sprawą są Mrówki faraonki, które przezwyciężyły dużo z tych barier. Dodatkowo reprodukcja między królowymi i trutniami zachodzi w gnieździe między okazami spokrewnionymi. Tak więc trudno jest je zwalczyć z powodu wielu królowych w jednej kolonii.

Mrówki, którym jest dobrze w formikarium, nie uciekają. Oczywiście niektóre robotnice będą próbowały wyjść, ale nie po to, żeby uciec, tylko aby zwiedzić nowe tereny i zatknąć tam mrówczy odpowiednik państwowej flagi. Jedynie te, które stracą orientację (np. spadną ze śliskiej półki) nie będą w stanie wrócić do gniazda i zginą.