< Back

Uciekły mi 4 robotnice, czy one przeżyją i jak mam je złapać?


Przeżyją jeśli wrócą do gniazda. W przeciwnym razie długość życia takiej mrówki na „wolności” zależy od wilgotności i temp. powietrza, zapasów zgromadzonego pożywienia. Czas waha się od kilku godzin do kilku dni(2-3dni). Na ogół mrówka która raz zaginęła już nie wróci do formicarium. Mogła się ześlizgnąć ze śliskiej krawędzi, a tym samym nie zaznaczyć drogi powrotnej. Czasem można znaleźć spacerującą po domu samotną mrówkę, wtedy można uratować takiego marudera. Ogólnie zasada jest prosta, jeśli mrówki uciekły jest bardzo mała szansa że wrócą. Dlatego stosuje się zabezpieczenia w formicarium. Każda taka strata w kolonii może pociągnąć za sobą poważne skutki, najpoważniejsze u młodych kolonii.

 

 Zniknęła mi cała kolonia, co się stało?


Prawdopodobnie przeprowadziła się do odpowiedniejszego miejsca np. doniczka z kwiatkiem lub temu podobne. Aby złapać taką kolonię, jeśli nie jest to kwiatek, dochodząc po „śladach” robotnic można zlokalizować kolonię. Następnie należy położyć wilgotną szmatkę a najlepiej probówkę z zatkaną watą wodą. Kolonia się tam przeprowadzi, gdyż potrzebuje odpowiedniej wilgotności. Kiedy kolonia się przeniesie możemy ją przetransportować do tym razem lepiej zabezpieczonego formikarium. Jeśli mieszkamy np. na parterze bądź w domu jednorodzinnym, mrówki mogły po prostu „przenieść” się do naturalnego środowiska. Jeśli mamy parkiet lub panele na podłodze, mogły nawet zagnieździć się właśnie pod panelami. Dlatego warto stosować zabezpieczenia i pokrywę w formikarium. Ucieczka z formikarium spowodowana jest złymi warunkami. Czyli najczęściej zbyt mało pożywienia, zła wilgotność lub temperatura.

 

 Zdechła mi królowa, zostało sporo robotnic i potomstwa, co robić?


Podstawą kolonii jest królowa, bez niej kolonia właściwie jako tak nie istnieje. Robotnice które straciły królową tracą sens swojego istnienia. Ich podstawowym zadaniem jest wychowywanie młodszych sióstr i doprowadzenie kolonii do stanu dojrzałości, kiedy to wydawane są na świat dziewicze królowe i samce. W przypadku gdy brak reproduktora (królowej) nowe osobniki nie są wydawane na świat. Potomstwo(jajka, larwy i poczwarki) które jest zostało, przeobrazi się w formy imago dzięki opiece starszych sióstr i wtedy sens życia mrówki zostanie całkowicie zatracony. Jedynym ratunkiem jest adopcja przez osierocone mrówki młodej, rójkowje królowej. Problem polega tylko na tym że nie wszystkie gatunku przyjmą taką królową, jednak bardzo pomocna może okazać się adopcja po przez lodówkę:).

 

 Moje mrówki to bałaganiary, mogę im jakoś posprzątać?


Na ogół nie. Jeśli jest to na wybiegu to problemu żadnego nie ma. Jeśli jest to w części gniazdowej to sprawa jest trudniejsza. Można stosować puste pojemniczki przymocowane do formi(części gniazdowej), do których mrówki same mogą(choć nie muszą) znosić resztki jedzenie, odchody, etc. A my będziemy wymieniać co jakiś czas pojemniczek. Jeśli mrówki naprawdę bardzo bałaganią oznacza to zazwyczaj że zastosowane formikarium jest za duże jak na obecny stan Twojej kolonii. Czyszczenie części gniazdowej polega na tym, że mrówki wyganiamy z niej za pomocą np. lampki, następnie rozbieramy formi i czyścimy. W przypadku gdy jest to np. formi polistyrenowe skręcane to problemu większego nie ma, jeśli jest to sklejane szklane formi to niszczenie go, późniejsze sklejanie tak naprawdę mija się z celem.

 

 Wyjeżdżam na wakacje, co teraz mam zrobić z mrówkami?


Jeśli jest to tylko tydzień to dać potrójną porcję miodu i białka, włożyć do formi probówkę z wodą, ustawić formi tak aby nie było na słońcu i spokojnie jechać na wakacje. Jeśli jest są to dwa tygodnie to proponuję już przenieść mrówki w miejsce gdzie temperatura waha się pomiędzy 12-18*Ci zaopatrzyć kolonię w zapas pokarmu jak w przypadku wyjazdu tygodniowego. Jeśli wyjeżdżamy na co najmniej 3 tyg. najlepiej zostawić mrówki w lodówce, oczywiście wcześniej postępować tak jak przy przygotowaniach do zimowania( m.in. stopniowe obniżanie temperatury)

 

 Moje mrówki mają jakieś białe plamki, co to jest?


Najprawdopodobniej są to jakieś pasożyty/grzyby. Powodem mogło być znaczne zaniedbanie areny przez hodowcę(resztki jedzenie nie były usuwane) lub zbyt duże zanieczyszczenie gniazda. Im większe są te białe plamki tym mniej czau zostało. W takiej sytuacji należy liczyć się ze śmiercią kolonii. Jeśli mamy więcej kolonii niż jedną, pozostałe są już zapewne zarażone a tym samym bardzo zagrożone. Walka z już rozwiniętymi pasożytami/grzybami do najłatwiejszych nie należy. Pomocny może okazać się artykuł do którego przeczytania gorąco zachęcam. Być może, dzięki niemu uda sie Wam ocalić mrówki. Koniec z roztoczami !!!

 

 Czy mrówki chorują?


Stan zdrowia i kondycja mrówek może zostać znacząco obniżona przez grzyby, pasożyty i bakterie. Najczęstszą przyczyną złego stanu naszych mrówek są wszechobecne roztocza, brud i zgnilizna zalegająca najczęściej na arenie a także w gnieździe np. mrówek koczujących. Choroby typu ludzkiej grypy, anginy czy choćby kataru nie stwierdzono i raczej ciężko będzie coś takiego stwierdzić. Aby uniknąć lub co najmniej znacznie ograniczyć zagrożenia spowodowanego bakteriami, grzybami i pasożytami należy przede wszystkim dbać o czystość i higienie miejsca w którym jest formikarium a także należy dbać o porządek w samym formikarium( nie wolno doprowadzić do sytuacji gdy np. podane robaki albo miód/mikstura w formi zaczynają się psuć ).

 

 Czy mrówki mogą okazać się przyczyną jakiś chorób człowieka bądź moich zwierząt domowych?


Nie stwierdzono nigdy jakichkolwiek powiązań pomiędzy chorobami człowieka(hodowcy mrówek) i jego zwierzętami a obecnością hodowli mrówek. Wszelkiej maści bakterie, grzyby, pasożyty i wirusy otaczają nas 24h na dobę i gdyby uznać że to właśnie mrówki mogły przywlec do domu jakąś zarazę, należałoby uznać że każde otwarcie okna, drzwi, każdorazowo gdy idziemy na zakupy, gdy stoimy w tramwaju i miejscach publicznych są całkowicie sterylne co jest bzdurą. Mrówki jako same w sobie nie mogą być przyczyną jakichkolwiek chorób człowieka bądź jego zwierząt domowych.

 

 Czy jak będę hodował w domu mrówki to nie sprowadza się do mnie faraonki(Monomorium pharaonis)


Nikt nigdy nie udowodnił i pewnie nie udowodni zależności pomiędzy hodowlą mrówek a wpływem tej czynności na sprowadzenie do domu faraonek. Próba udowodnienia takiej hipotezy równa się próbie udowodnienia że długość ciosów słonia afrykańskiego zależy od migracji lato-zima bociana białego…czyli są to oczywiście zwykłe bzdury, które mogą zostać wypowiedziane nie tyle przez laika co przez człowieka o wątpliwej inteligencji :).